Na tropie izerskich blogerów

Zachód słońca nad doliną w przysiółku Lasek (Forstel – niem.) w Gierczynie; z lewej budynek Leśnego Kurortu

Na moim blogu wiele razy mogliście (i będziecie mogli) czytać o bogactwach Pogórza i Gór Izerskich, o przyrodzie, krajobrazach, historii, kulturze, zabytkach, atrakcjach. Do wyboru, do koloru – wszystkiego jest mnóstwo, ale jest jeszcze jedno bogactwo tych okolic – ludzie. Blogerzy, artyści, ogólnie rzecz ujmując – ludzie, którym zależy na tej ziemi i jej wartościach. Często słyszę, że mieszkańcy tego regionu nie wiedzą o istnieniu i położeniu niektórych wiosek, a co dopiero o osobach, które w nich mieszkają i oddają ziemi izerskiej swoje serce. Jedną z nich jest Ania z Gierczyna (Lasku), czyli znajoma blogerka, prowadząca bloga: rozmowki-kobiece.pl

Czytaj dalej Na tropie izerskich blogerów

izerskiwloczykij.pl cytowany w szkole!

Nadejszła wiekopomna chwila – cytat z “Samych Swoich” przeszedł do klasyki polskich powiedzeń. Użyję go i teraz. Nie ma co owijać w bawełnę, więc napiszę prosto z mostu. Jedna ze stałych Czytelniczek mojego bloga (pozdrowienia!), która pragnie zachować anonimowość, powiedziała mi ostatnio, że jej córka napisała pracę na zajęcia w szkole podstawowej, a w bibliografii zawarła adres prowadzonej przeze mnie strony – czyli po pierwsze odwiedziła bloga, po drugie – przeczytała newsa o kapliczce w Proszówce (bo o tym pisała), a po trzecie – profesjonalnie sporządziła bibliografię swojej pracy. Wiadomo, że często rodzic wskaże pomocną literaturę i źródła internetowe, ale nawet jeśli – mam przed oczami widok mamy z córką, które razem czytają mój artykuł, wgłębiają się w jego treść i korzystają z niego w praktyce w pracy do szkoły. Aż przypomina mi to baśniowe obrazki, gdzie babcia czyta wnuczkowi przy żarzącym się kominku na bujanym fotelu, a w filiżankach stygnie świeżo zaparzona herbata z imbirem i miodem. Taka właśnie powinna być szkoła, która nakłania uczniów do sięgnięcia po lokalne źródła, tutejsze, gryfowskie, izerskie.

Serce rośnie. Jest mi naprawdę miło! – takiego prezentu chyba długo nie dostanę od Czytelników bloga (choć i tak za każdym razem, gdy widzę dziesiątki, setki wyświetleń artykułów jest mi bardzo miło i jestem z Was dumny, że nie zaliczacie się do 10 mln Polaków, którzy w ogóle nie czytają) 😉

A oto bibliografia pracy (spójrzcie na trzecią pozycję) z ozdobnym rysunkiem kapliczki 🙂

Pozdrowienia dla M. i jej kochanej córki 🙂

A niedługo na blogu tekst z miejsca o magicznej i tajemniczej nazwie Boża Góra. Do “przeczytania”!